Archiwum kategorii: Bez kategorii

WERNISAŻ WYSTAWY „NIEODWRACALNE” (AGNIESZKA NABRDALIK – ROZMOWY, MACIEK NABRDALIK – FOTOGRAFIE) W GALERII WIEŻY CIŚNIEŃ, KALISZ, 23.10.2015 R.

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Grzegorz Kosmala

fot. Grzegorz Kosmala

AGNIESZKA I MACIEK NABRDALIK – NIEODWRACALNE KALISZ, WIEŻA CIŚNIEŃ, 23 PAŹDZIERNIKA 2015 R., GODZ. 18 ZAPRASZAMY

Nieodwracalne to portrety byłych więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. To także zapis spotkań twarzą w twarz z ich przeżyciami, przemyśleniami i uczuciami. Na wystawę składają się fotografie, tekst i ilustracje dźwiękowe.

Od 2009 roku Agnieszka i Maciek Nabrdalikowie odwiedzili kilkudziesięciu więźniów na całym świecie – osoby różnych narodowości i wyznań, niekiedy o skrajnie odmiennych poglądach. W poszukiwaniu bohaterów przejechali 80 000 tysięcy kilometrów, zarejestrowali blisko sto godzin nagrań. We wrześniu 2013 roku wydali wyjątkowy album fotograficzny, który stał się podsumowaniem tych spotkań.

Bohaterowie serii portretów Nieodwracalne powtarzają, że można było zapomnieć swoje nazwisko, ale nie numer, który dawał nową, odartą z duchowości tożsamość „podczłowieka”. Styl portretowania byłych więźniów jest zaprzeczeniem bezosobowych nazistowskich statystyk. Uderzająca bezimienność ofiar, liczby przewijające się w historycznych raportach i ciągłe spory o to, ilu naprawdę zginęło, odebrały więźniom indywidualność. Ten cykl ma przywracać twarze i pokazywać choćby skrawek tego, co udało się ocalić mimo wszechobecnego obozowego okrucieństwa i upodlenia.

Zdjęcia powstawały w domach bohaterów, w intymnych warunkach podczas rozmów, gdy fotografowani pod wpływem silnych emocji wywołanych przez wspomnienia zatapiali się w rzeczywistości obozowej. Patrząc na nich można odnieść wrażenie, że znowu tam są.

Dla autorów cenniejsze od obozowych opowieści są przemyślenia, odczucia, współczesne rozumienie tego, co się wydarzyło. Jak podkreślają bohaterowie projektu – więźniem zostaje się do końca życia. Nie chodzi jedynie o syndromy obozowe, koszmary, tatuaże, obsesyjny lęk przed głodem, czasem niegasnącą nienawiść, choć nie sposób od nich uciec. Mądrość i postawy, które autorzy mieli okazję poznać, są specyficzne, bo dotyczą naszej ogólnoludzkiej kondycji, dotykają czegoś rdzennego, co jest w każdym z nas, ale uśpione spokojnym, wygodnym życiem wcale nie musi się odezwać.

Celem tego projektu jest dzielenie się tą nienachalną, wyciszoną mądrością.

000255

WIEŻA CIŚNIEŃ W OSTRZESZOWIE, PROJEKTY ORAZ WARUNKI ADAPTACJI I ROZBUDOWY

Z wielkim zainteresowaniem śledzimy wirtualną dyskusję na temat naszych zaawansowanych starań zagospodarowania stuletniej wieży ciśnień w Ostrzeszowie. Historię obiektu i różnorakich pomysłów jego wykorzystania przedstawił w Ostrzeszowskiej Kronice Regionalnej nr VI/2013 Łukasz Śmiatacz (plik do pobrania). Do tej pory wszystkie projekty pozostały w strefie pobożnych życzeń. Stowarzyszenie ROD WIEŻA 1916 po trzech latach przygotowań prezentuje spójny pomysł adaptacji tego zabytku w celu edukacji i prezentacji fotografii oraz historii naszego regionu w kontekście kraju i Europy.

 

Galeria artystyczna, sala audiowizualna i koncertowa, pracownia fotografii klasycznej, camera obscura i taras widokowy powinny być dostępne wszystkim zainteresowanym. Wobec tego obiekt ten powinien spełniać wszelkie warunki bezpieczeństwa i wygody publicznego użytkowania, rygory te są formalnie precyzyjnie określone. Sytuując te wymagania (winda, toalety, schody, wyjścia ewakuacyjne, salki edukacyjne, itp.) wewnątrz wieży nie pozostałoby już w niej miejsca na jakąkolwiek działalność. Stąd wzorem innych tego typu obiektów w Polsce i zagranicą zdecydowaliśmy na miarę obszaru działki część infrastruktury przenieść na zewnątrz. Wieża ciśnień jest zabytkiem, dlatego decydujące zdanie w sprawie przebudowy należy do Urzędu Ochrony Zabytków. Wśród wielu mniejszych uwag najważniejszym zarzutem dla pierwszej wersji projektów z 2014 roku było zniekształcenie bryły zabytku poprzez wizualne zespolenie wieży z dobudowanym fragmentem. Rozbudowa nie może przesłaniać obiektu zabytkowego i musi zdecydowanie różnić się od niego stylem. Dlatego w następnej wersji projektu przyjęliśmy tak współczesną konwencję architektoniczną. Proponujemy materiały tradycyjne – szkło, metal, drewno i beton, ale myśl technologiczna i jakość ma być na miarę XXI wieku. Prosimy popatrzeć na mniej lub bardziej udane realizacje adaptacji podobnych obiektów w innych krajach.

 

Przedstawione projekty mogą i powinny ulec modyfikacji, liczymy na konstruktywne uwagi. Mamy jednak świadomość, że jeśli nie zrealizujemy tego przedsięwzięcia w kilku najbliższych latach, to nasz pomysł pozostanie tylko na papierze.

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Zarząd Stowarzyszenia Regionalny Ośrodek Dokumentacji WIEŻA 1916

Stanisław Kulawiak – prezes, Aneta Pawlarczyk-Świtoń – wiceprezes, Grzegorz Kosmala – skarbnik

 

Z poparciem grona przyjaciół z różnych obszarów kultury i nauki.

000253

000254

SPOTKANIE Z KS. ADAMEM BONIECKIM, OCK, 11.10.2015 R

W skupieniu i ciszy około 120 osób zgromadzonych w sali kinowej Ostrzeszowskiego Centrum Kultury wysłuchało opowieści ks. Adama Bonieckiego, redaktora Tygodnika Powszechnego i zakonnika Zgromadzenia Księży Marianów. Odpowiedzi na pytania o sens życia w zgodzie z katolickim kodeksem etyczno-moralnym puentowane były przykładami z bogatego doświadczenia. Charyzmatyczna postać mędrca-misjonarza i półmrok na sali stworzyły intymną atmosferę, a mikrofon stał się synonimem konfesjonału. Po spotkaniu można było kupić książkę ks. Adama Bonieckiego pt. Dookoła świata z autografem autora.

 

Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

fot. Stanisław Kulawiak

 

NOWE PROJEKTY ADAPTACJI I ROZBUDOWY WIEŻY CIŚNIEŃ W OSTRZESZOWIE

Stowarzyszenie ROD WIEŻA 1916 od kilku lat stara się zmaterializować ideę zagospodarowania zabytkowej wieży ciśnień dla edukacji i ekspozycji fotografii i dziedzin pokrewnych. Przy poparciu gospodarzy obiektu Burmistrzów Miasta i Gminy Ostrzeszów pracownia projektowo-inżynierska Leszka Jakubowskiego wykonała dla Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków kolejną wersję wizualizacji adaptacji wieży. Przedstawiamy je jako dowód ciągle trwających pozytywnych działań wokół tego fascynującego projektu. Tak też interpretujemy nasze różnorodne starania w mediach publicznych:

Serdecznie dziękujemy!

Zarząd Stowarzyszenia ROD WIEŻA 1916

000243

000244

000245

„RAZEM CZY OSOBNO”, WERNISAŻ WYSTAWY FOTOGRAFII EWY I MARKA DYTFELDÓW, MUZEUM REGIONALNE W OSTRZESZOWIE, 20 WRZEŚNIA 2015 R.

Sześćdziesiąt kolorowych i czarno-białych prac oglądać można na pierwszej wspólnej wystawie małżeństwa ostrzeszowskich fotografów – Ewy i Marka Dytfeldów. Ekspozycję pt. „Razem czy osobno” uroczyście otwarto 20. września w Muzeum Regionalnym im. Władysława Golusa.

Marek Dytfeld urodził się w 1959 roku w Ostrzeszowie, z wykształcenia jest mechanikiem samochodowym. Fotografia stałą się jego pasją w 1974 roku. Swoje zainteresowania rozwijał pod okiem Antoniego Bajerleina , w słynnym klubie fotograficznym „Kadr”.

Byłem wychowany na fotografii czarno-białej, więc większość prac jest wykonana w tej formie – mówi – Chodzi o to, żeby pokazać, że taka fotografia też może być ciekawa, niekoniecznie musi być kolor. Część prac pochodzi z okresu dawniejszego, a część z powstała na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, kiedy fotografujemy już razem. Razem chodzimy w plenery, razem robimy zdjęcia, a jednak nasze spojrzenie jest inne. Inaczej ja coś widzę, a inaczej Ewka. Ta wystawa jest także odzwierciedleniem naszych wspólnych plenerów.

Dla Ewy Dytfeld przygoda z fotografią rozpoczęła się przed dziesięcioma laty. Impulsem do działania w tym kierunku stał się prezent od męża w postaci aparatu cyfrowego.

Aparat miał służyć dokumentacji naszych wydarzeń rodzinnych, jednak po jego otrzymaniu tak mnie to zainteresowało, że męża ponownie wyciągnęłam z jego fotograficznych pieleszy i wszystko zaczęło się od nowa.

Nowa pasja żony przyczyniła się zatem do odrodzenia pasji męża. Dzięki temu pan Marek przekonał się do fotografii cyfrowej, którą wcześniej traktował z rezerwą. Od tego czasu, małżonkowie pracują wspólnie, wykorzystując wymiennie obie techniki fotografowania. Planują już kolejne przedsięwzięcia, ale szczegółów nie zdradzają, żeby nie zapeszyć.

Na pewno w innym stylu i inaczej to będzie wyglądać, ale dalej będziemy pracować razem – zapewnia pan Marek, a pani Ewa dodaje – Nie rozdzielimy się, na pewno.

Małżonkowie przyznają, że wspólna praca prowadzi czasem do kłótni, ale zawsze mają one charakter konstruktywny i prowadzą do pozytywnych i twórczych rozwiązań.

Jeśli jest zazdrość, to połączona z podziwem, bo byłem w tym samym miejscu, a tego nie odkryłem – zaznacza M. Dytfeld.

W organizację ekspozycji zaangażował się Urząd Miasta i Gminy Ostrzeszów, Ostrzeszowskie Centrum Kultury oraz Stowarzyszenie Regionalny Ośrodek Dokumentacji „Wieża 1916”, którego prezes Stanisław Kulawiak przyznał, że nieco zazdrości państwu Dytfeldom.

Ja nigdy nie byłem amatorem. Jakoś szybko stałem się profesjonalistą. Teraz, kiedy pracowaliśmy nad tą wystawą zobaczyłem ile emocji i adrenaliny może towarzyszyć takiemu fotografowaniu, zrobiło mi się po prostu żal, że ominęło mnie coś, co jest radością dla miłośników fotografii. Jest to bardzo ważny aspekt ich twórczości.

Wystawa, na którą serdecznie zapraszamy, czynna będzie do 15 listopada.

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Krzysztof Gruszka

fot. Krzysztof Gruszka

 

RAZEM CZY OSOBNO? WYSTAWA FOTOGRAFII EWY I MARKA DYTFELDÓW W MUZEUM REGIONALNYM W OSTRZESZOWIE

Marek Dytfeld zafascynował się fotografią w latach 1970. Wtedy pod okiem Antoniego Bajerleina w ciemni klubu KADR w Ostrzeszowskim Domu Kultury poznawał tajniki światłoczułych procesów. Klub fotograficzny był wtedy dla niego i wielu innych zarażonych magią negatywowo-pozytywowych obrazów wyrocznią i jedynym w tym czasie źródłem wiedzy na ten temat. Fotografia pozostawała ciągle sztuką tajemną i elitarną. Szacunek do materii i artystycznych realizacji rodził się w trudnych i żmudnych przetworzeniach negatywu i pozytywu w technikach specjalnych, jak grafizacja, izohelia, relief czy pseudosolaryzacja.

Ewa Dytfeld wiernie asystowała Markowi przez ponad dwadzieścia lat jako muza i żona oraz matka ich córek. Aparat cyfrowy zdemolował hierarchię wartości nie tylko w świecie fotografii, lecz również w ich rodzinie. Po co godzinami w szkodliwych oparach odczynników chemicznych poszukiwać ulotnych wizji nadwyrężając rodzinny budżet, skoro ten sam efekt można uzyskać łatwo i szybko manipulując cyfrowym zdjęciem w różnorodnych programach? Ewa Dytfeld znudzona monochromatycznym obrazem mężowskiego świata, kilka lat barwnie opowiadała o swojej rodzinie i środowisku, w którym mieszka. Powstały w tym okresie efektowne, wielokolorowe pejzaże z odcieniem kobiecej łagodności. Fascynacja nowymi możliwościami i efektami trwała kilka lat, potem pojawiły się pytania o formę, treść i sens takiej pozornej łatwości uzyskania każdego obrazu. Aparat cyfrowy, prezent od męża, okazał się puszką Pandory. Jej współczesne prace to już wyważone pytania o istotę naszej egzystencji, rzetelna dokumentacja miejsc i zdarzeń.

Amatorom wolno wszystko, miłośnicy porażeni uczuciem do medium fotografii zaczynają z czasem mieć wątpliwości. Tak też stało się w przypadku Ewy i Marka Dytfeldów – wieloletnie doświadczenie Marka w czarno-białej fotografii odzyskało swoją rodzinną pozycję, obok aparatu analogowego sięgnął po cyfrówkę i korzystając z komputera stworzył domową pracownię według klasycznych reguł poznanych w klubie KADR. Satysfakcja ze wspólnych dokonań i sukcesów stała się sumą wcześniejszych doświadczeń oraz osobistej kreatywności każdego z nich. Pytanie: „Jak lepiej – razem czy osobno?” pozostaje ciągle aktualne.

Stanisław Kulawiak

 

Do pobrania jest katalog autorów. Katalog można pobrać klikając na zaproszenie!

dytfeldy_zapr_105x150.indd

NADZWYCZAJNE ZEBRANIE!

Nadzwyczajne zebranie!

Stowarzyszenia Regionalny Ośrodek Dokumentacji WIEŻA 1916

Zarząd Stowarzyszenia Regionalny Ośrodek Dokumentacji WIEŻA 1916

 

zaprasza członków Stowarzyszenia na nadzwyczajne zebranie w dniu

27 sierpnia (czwartek) 2015 roku o godz. 18

w Muzeum Regionalnym w Ostrzeszowie, Rynek 19

w celu podjęcia stosownych decyzji o zmianę statusu Stowarzyszenia ROD WIEŻA 1916 na Organizację Pożytku Publicznego

Ze względu na ważność sprawy prosimy o bezwzględną obecność!

Na spotkaniu można będzie nabyć książkę Krzysztofa Szymoniaka

pt. Fotografioły 3, O czym jest fotografia?

Z poważaniem

Stanisław Kulawiak – prezes
Aneta Pawlarczyk-Świtoń – wiceprezes
Grzegorz Kosmala – skarbnik