Prezentowane fotografie wykonane zostały na różnego typu materiałach fotograficznych czarno-białych i barwnych, negatywowych lub pozytywowych, starych czy też nowych. Obok standardowych procesów stosowałem również metodę wywoływania crossowego przeźroczy w procesie negatywowym. Efekt ostateczny uzyskany został na drodze naświetlania różnorodnych materiałów światłoczułych w kamerze wielkoformatowej na ławie optycznej (możliwość selektywnego wyboru stref ostrości) oraz klasycznych metod obróbki chemicznej.

 

Grzegorz Kosmala

 

fot. Grzegorz Kosmala

 

fot. Grzegorz Kosmala

 

fot. Stanisław Kulawiak

 

fot. Stanisław Kulawiak

 

 

 

 

Fotografia jako dziedzina ścisła jest sztuką przewrotną. Wiele wieków trwały próby zatrzymania obrazów widzianych w camera obscura, dopiero jednak na początku XIX stulecia dokonania w różnych obszarach nauki zaowocowały trwałym uwięzieniem na materiale światłoczułym fragmentów rzeczywistości widzianych przez pudło z soczewką. Od tego czasu człowiek rysuje światłem, a obecnie prawie każdy generuje obrazki w ilościach niepoliczalnych. Czy w takiej sytuacji fotografia w ogóle może być sztuką, a fotograf pełnowymiarowym artystą. Na ile realne obrazy powstałe według optycznych i chemicznych reguł są bliższe prawdzie od wirtualnych imaginacji przepuszczonych przez komputerowe programy.

 

Niech przygotowywana przez Grzegorza Kosmalę wystawa pt. Strefy widzenia (Muzeum Regionalne w Ostrzeszowie, wernisaż 11 września br.) będzie przyczynkiem do dyskusji o potrzebie klasycznego myślenia w sztuce fotografii.

 

S.K.

 

Dwór od strony stawów rybnych, Torzeniec, 2011 r., fot. Grzegorz Kosmala

 

Na strychu dworu, Torzeniec, 2011 r., fot. Grzegorz Kosmala

 

Wnętrze zabudowań gospodarczych, Torzeniec, 2009 r., fot. Grzegorz Kosmala

 

Sławek Smolarek i Grzegorz Kosmala, Torzeniec, 2011 r., fot. St. Kulawiak

 

Drogi Mistrzu!

 

To co najważniejsze w życiu jest blisko nas, zbyt blisko. Z perspektywy miejsca i czasu ogarnąłeś swój matecznik, a my traktujemy go jak własny. Pozazdrościliśmy Tobie dwunastopiętrowej ambony na warszawskim Targówku i z Twoim namaszczeniem znaleźliśmy swoją wieżę marzeń tutaj. Nie po to, aby się wywyższać, ale po to, by z właściwej perspektywy widzieć naszą okolicę.

 

Za ponadczasowe wartości, inspiracje i zachowanie

piękna rodzimej mowy w imieniu

 

Oficyny Wydawniczej Kulawiak,

Redakcji Ostrzeszowskiej Kroniki Regionalnej

oraz Stowarzyszenia Regionalny Ośrodek Dokumentacji WIEŻA 1916

 

serdecznie dziękujemy!

 

Siedlików, 10.06.2016 r.

 

 

fot. Stanisław Kulawiak

 

fot. Stanisław Kulawiak

 

fot. Stanisław Kulawiak

 

 

 

           Fotografia jako dziedzina ścisła jest sztuką przewrotną. Wiele wieków trwały próby zatrzymania obrazów widzianych w camera obscura, dopiero jednak na początku XIX stulecia dokonania w różnych obszarach nauki zaowocowały trwałym uwięzieniem na materiale światłoczułym fragmentów rzeczywistości widzianych przez pudło z soczewką. Od tego czasu człowiek rysuje światłem, a obecnie prawie każdy generuje obrazki w ilościach niepoliczalnych. Czy w takiej sytuacji fotografia w ogóle może być sztuką, a fotograf pełnowymiarowym artystą. Na ile realne obrazy powstałe według optycznych i chemicznych reguł są bliższe prawdzie od wirtualnych imaginacji przepuszczonych przez komputerowe programy pikseli.

 

 

            Niech przygotowywana przez Grzegorza Kosmalę wystawa pt. Strefy widzenia (Muzeum Regionalne w Ostrzeszowie, wernisaż 11 września br.) będzie przyczynkiem do dyskusji o potrzebie klasycznego myślenia w sztuce fotografii.

 

S.K.

 

fot. Grzegorz Kosmala

 

fot. Grzegorz Kosmala

 

fot. Stanisław Kulawiak

 

fot. Stanisław Kulawiak