
fot. Grzegorz Kosmala
Kilkadziesiąt osób zasiadło na widowni kina w Ostrzeszowie, by uczestniczyć w premierowym pokazie filmu „Stanisław Czernik. Pisarz autentyczny” w reżyserii Andrzeja Mosia. 45-
minutowy dokument prezentuje biografię twórcy autentyzmu, miejsca i ludzi, z którymi był związany, a wszystko to okraszone fragmentami wierszy, archiwalnymi fotografiami i wypowiedziami. A. Moś nie po raz pierwszy wziął na warsztat życiorys artysty, którego losy skierowały do Ostrzeszowa. Przed trzema laty światło dzienne ujrzał obraz zatytułowany „Antoni Serbeński. Wiosna, maj…”. Warto więc zapytać, czy przypominanie wybitnych twórców rozsławiających nazwę Ostrzeszów w Polsce i za granicą to dla filmowca rodzaj misji?
–Może misja to słowo zbyt dumne i szumne, ale chyba tak to można określić. To jest pewnego rodzaju moja powinność – odpowiada A. Moś – Pochodzę z tych okolic, zarówno ze strony mamy, jak i ze strony ojca. Mam też tutaj wielu znajomych, przyjaciół i kuzynów. Wiele razy tutaj przyjeżdżałem na wakacje, więc jest to taka moja druga ojczyzna, mimo, że nigdy w Ostrzeszowie na stałe nie mieszkałem.
Nazwiska Serbeński i Czernik dane było A. Mosiowi poznać zatem już w dzieciństwie. Po latach postanowił dać wyraz swojemu szacunkowi i uznaniu dla ich dokonań. W przypadku swojego ostatniego filmu zrobił to wspólnie z Wiesławem Przybyłą – autorem scenariusza i autorem, wydanej przed kilkoma laty, monografii „Stanisław Czernik. Człowiek i pisarz”.
–Cieszymy się, że w styczniu 2014 roku mogliśmy pokazać ten film ostrzeszowianom, czyli rodakom Stanisława Czernika. A trzeba powiedzieć, że Stanisław Czernik miał w swoim życiu trzy krainy, w których odcisnął swoje piętno i zostawił niebagatelny ślad, a mianowicie Ziemia Sandomierska, Opatów, Ostrzeszów i Ziemia Ostrzeszowska oraz miasto Łódź.

fot. Grzegorz Kosmala
To jednak właśnie tutaj, w okresie międzywojennym stworzył autentyzm – zupełnie nowy nurt w polskiej literaturze i tutaj wydawał „Okolicę poetów” – jeden z ważniejszych swego czasu periodyków literackich. Zdaniem scenarzysty twórczość S. Czernika nie ma jednak bynajmniej charakteru regionalnego czy lokalnego. Jest uniwersalna w najlepszym tego słowa znaczeniu.
–Tworzył w przestrzeni lat dziecinnych, czyli Ziemi Sandomierskiej i Opatowa, ale poprzez ten pryzmat opatowski podejmował kwestie arcyludzkie i międzyludzkie. To jest jego wartość, jak i każdego dobrego pisarza, bo taka jest definicja dobrego pisarza, żeby być pisarzem dla wszystkich.

fot. Grzegorz Kosmala
Dla wszystkich z pewnością jest także poświęcony mu film, którego autorom udało się zgromadzić ogrom wartościowego materiału. Dotarli do jego archiwalnych fotografii, listów przesyłanych z emigracji, a nawet radiowych nagrań. Sami też nagrali wiele godzin rozmów z osobami bliskimi S. Czernikowi – córką Marią Józefczyk i synową Barbarą, a także Marianem Pilotem oraz uczniami z czasów pracy w ostrzeszowskim Gimnazjum – Stanisławem Stawskim, Janem Markiem Cieplikiem i Tadeuszem Pacanowski.
–To była wielka praca – przyznaje A. Moś – Ale kiedy obejrzałem go jeszcze raz i wsłuchałem się w głosy widzów, to myślę, że taki film, w pełnym wymiarze biograficznym, Czernikowi się po prostu należał.

fot. Grzegorz Kosmala
Dodajmy, że głównym producentem filmu było Stowarzyszenie Regionalny Ośrodek Dokumentacji Wieża 1916. Przedsięwzięcie zyskało dofinansowanie Samorządu Województwa Wielkopolskiego, a także wsparcie ze strony Gminy Ostrzeszów i Powiatu Ostrzeszowskiego. Wszystkie podmioty zaangażowane w realizację projektu za swój główny priorytet uważają teraz dotarcie z filmem do jak najszerszej rzeszy odbiorców.

fot. Grzegorz Kosmala
Autor tekstu: Łukasz Śmiatacz