„RAZEM CZY OSOBNO”, WERNISAŻ WYSTAWY FOTOGRAFII EWY I MARKA DYTFELDÓW, MUZEUM REGIONALNE W OSTRZESZOWIE, 20 WRZEŚNIA 2015 R.

Sześćdziesiąt kolorowych i czarno-białych prac oglądać można na pierwszej wspólnej wystawie małżeństwa ostrzeszowskich fotografów – Ewy i Marka Dytfeldów. Ekspozycję pt. „Razem czy osobno” uroczyście otwarto 20. września w Muzeum Regionalnym im. Władysława Golusa.

Marek Dytfeld urodził się w 1959 roku w Ostrzeszowie, z wykształcenia jest mechanikiem samochodowym. Fotografia stałą się jego pasją w 1974 roku. Swoje zainteresowania rozwijał pod okiem Antoniego Bajerleina , w słynnym klubie fotograficznym „Kadr”.

Byłem wychowany na fotografii czarno-białej, więc większość prac jest wykonana w tej formie – mówi – Chodzi o to, żeby pokazać, że taka fotografia też może być ciekawa, niekoniecznie musi być kolor. Część prac pochodzi z okresu dawniejszego, a część z powstała na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, kiedy fotografujemy już razem. Razem chodzimy w plenery, razem robimy zdjęcia, a jednak nasze spojrzenie jest inne. Inaczej ja coś widzę, a inaczej Ewka. Ta wystawa jest także odzwierciedleniem naszych wspólnych plenerów.

Dla Ewy Dytfeld przygoda z fotografią rozpoczęła się przed dziesięcioma laty. Impulsem do działania w tym kierunku stał się prezent od męża w postaci aparatu cyfrowego.

Aparat miał służyć dokumentacji naszych wydarzeń rodzinnych, jednak po jego otrzymaniu tak mnie to zainteresowało, że męża ponownie wyciągnęłam z jego fotograficznych pieleszy i wszystko zaczęło się od nowa.

Nowa pasja żony przyczyniła się zatem do odrodzenia pasji męża. Dzięki temu pan Marek przekonał się do fotografii cyfrowej, którą wcześniej traktował z rezerwą. Od tego czasu, małżonkowie pracują wspólnie, wykorzystując wymiennie obie techniki fotografowania. Planują już kolejne przedsięwzięcia, ale szczegółów nie zdradzają, żeby nie zapeszyć.

Na pewno w innym stylu i inaczej to będzie wyglądać, ale dalej będziemy pracować razem – zapewnia pan Marek, a pani Ewa dodaje – Nie rozdzielimy się, na pewno.

Małżonkowie przyznają, że wspólna praca prowadzi czasem do kłótni, ale zawsze mają one charakter konstruktywny i prowadzą do pozytywnych i twórczych rozwiązań.

Jeśli jest zazdrość, to połączona z podziwem, bo byłem w tym samym miejscu, a tego nie odkryłem – zaznacza M. Dytfeld.

W organizację ekspozycji zaangażował się Urząd Miasta i Gminy Ostrzeszów, Ostrzeszowskie Centrum Kultury oraz Stowarzyszenie Regionalny Ośrodek Dokumentacji „Wieża 1916”, którego prezes Stanisław Kulawiak przyznał, że nieco zazdrości państwu Dytfeldom.

Ja nigdy nie byłem amatorem. Jakoś szybko stałem się profesjonalistą. Teraz, kiedy pracowaliśmy nad tą wystawą zobaczyłem ile emocji i adrenaliny może towarzyszyć takiemu fotografowaniu, zrobiło mi się po prostu żal, że ominęło mnie coś, co jest radością dla miłośników fotografii. Jest to bardzo ważny aspekt ich twórczości.

Wystawa, na którą serdecznie zapraszamy, czynna będzie do 15 listopada.

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Wiesław Kaczmarek

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Łukasz Śmiatacz

fot. Krzysztof Gruszka

fot. Krzysztof Gruszka